Bohdan Smoleń – jeden z najjaśniejszych przedstawicieli polskiej estrady, aktor, satyryk, piosenkarz i kabareciarz, którego twórczość stała się symbolem ostrego, ironicznego humoru, wyśmiewającego absurd codzienności. Tej idei pozostał wierny aż do swojej śmierci w 2016 roku w Poznaniu, pisze poznanka.eu.
Młode lata i edukacja
Urodził się 9 czerwca 1947 roku w Bielsku (obecnie Bielsko-Biała), w przemysłowym sercu Śląska. Smoleń wychował się w rodzinie prostych ludzi: ojciec Bronisław Karol (1919–2001) był robotnikiem, matka Elżbieta (1926–1980) prowadziła dom. Dzieciństwo Bohdana upłynęło w atmosferze powojennej Polski, gdzie humor stał się nie tylko rozrywką, ale i sposobem na przetrwanie w warunkach reżimu totalitarnego. Już w I Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Bielsku-Białej młody Bohdan wykazywał talent do improwizacji: parodiował nauczycieli i kolegów, dzięki czemu był duszą szkolnego towarzystwa. Jednak kariera artystyczna nie była jego pierwszym wyborem. W 1975 roku Smoleń ukończył Akademię Rolniczą im. Hugona Kołłątaja w Krakowie (obecnie Uniwersytet Rolniczy) ze specjalnością zootechnika. To wykształcenie stało się później źródłem inspiracji dla jego humoru – w monologach często żartował z krów, świń i życia na wsi, przekształcając naukę w materiał satyryczny.
Początki kariery

Kariera Bohdana Smolenia rozpoczęła się w 1967 roku, kiedy jeszcze jako student, zaczął występować w kabaretach studenckich. W 1968 roku wraz z przyjaciółmi założył własny kabaret „Pod Budą” w Krakowie – był to odważny krok w czasach, gdy cenzura ściśle kontrolowała każdą formę satyry. Grupa szybko zyskała popularność: w 1972 roku na Festiwalu Artystycznym Młodzieży Akademickiej (FAMA) zdobyli główną nagrodę za cięte skecze, wyśmiewające biurokrację i wady społeczne. Smoleń stał się mistrzem monologu – jego numer „Monolog za kulisami” w 1974 roku padł ofiarą cenzury: redaktor Henryk Cyganik wyciął całe fragmenty przed publikacją w czasopiśmie „ITD”. Taki los spotykał wielu w komunistycznej Polsce, ale Smoleń się nie poddawał. Za radą wybitnego satyryka Zenona Laskowika, w 1977 roku przeniósł się do Poznania i dołączył do legendarnego kabaretu „Tey” – jednego z najbardziej wpływowych zespołów tej epoki. Tutaj, u boku Janusza Rewińskiego, Grażyny Łobaszewskiej i Zbigniewa Górnego, Smoleń rozkwitł jako gwiazda. „Tey” odbywał tournées po Europie, a jego pełne absurdu i autoironii numery stały się hitem. Smoleń pozostał w „Teyu” przez siedem lat, po czym poszedł własną drogą, choć wpływ kabaretu na jego styl był decydujący.
Nowe perspektywy
W latach 80. Smoleń rozszerzył horyzonty: opanował muzykę i film. W 1981 roku na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu zdobył tytuł „Mistera Obiektywu” za charyzmatyczny występ. Środek dekady naznaczyły duety z popularnym piosenkarzem Krzysztofem Krawczykiem: nagrali serię humorystycznych piosenek, takich jak „Facet po czterdziestce” (1985) – ironiczny utwór o kryzysie wieku średniego, czy „Dziewczyny, które mam na myśli” (1986), parodia hitu Willie’ego Nelsona i Julio Iglesiasa „To All the Girls I Loved Before”. Te utwory stały się kultowe, łącząc folk-rock z satyrą. W teatrze Smoleń błyszczał w inscenizacjach: w 1987 roku wraz z Krzysztofem Jaślarem i Andrzejem Zaorskim wystawił komedię antyczną „Wykopiski” – współczesną interpretację Arystofanesa z elementami absurdu. Współpraca z kabaretem „Długi” zaostrzyła jego repertuar.
Przełomowy był rok 1989 – upadek komunizmu otworzył nowe możliwości, ale i wyzwania. Smoleń wraz z żoną Teresą otworzył w Poznaniu sklep zoologiczny, próbując ustabilizować finanse. W latach 1992–1995 stworzył swój ostatni kabaret z Grzegorzem Reklińskim, Józefem Romekiem i Marcinem Samolczykiem: program „Nowy rząd – stara bida” koncertował w Polsce i za granicą, wyśmiewając transformację ustrojową. W latach 1995–1997 nagrał trzy płyty w stylu disco polo ze Sławomirem Sokołowskim i Aldoną Dąbrowską – „Ani be, ani me, ani kukuryku”, „Szalałeś, szalałeś” i „Widziały gały co brały” – które królowały w programie „Disco Relax”. Te pełne prostodusznego humoru hity stały się ścieżką dźwiękową lat 90.
Praca w telewizji i filmie

Kino i telewizja stały się kolejnym płótnem dla talentu Smolenia. W filmach grał barwne postacie: w „Pan Kleks w kosmosie” (1988) – gubernatora z piosenką „Piosenka gubernatora”, w „Kochankowie mojej mamy” (1986) – komicznego kochanka, w „To my” (2000) – ekscentrycznego przyjaciela.

W sitcomie „Świat według Kiepskich” (1999–2015) wcielił się w listonosza Edzia – postać, która stała się memem polskiej telewizji. Jako prowadzący program „Ludzie listy piszą” na TVP Polonia (przez pięć lat) rozmawiał z emigrantami, dodając humoru do nostalgicznych konwersacji. Muzyka pozostała sercem jego twórczości: dyskografia liczy ponad 10 albumów, od „Rzężenia Smolenia” (1988) z utworem „Śpiewam piosenki” do „Jubileusz, czyli 50 lat wątroby Bohdana Smolenia” (1997) – autobiograficznej ironii na temat zdrowia. Ostatnie wydawnictwa, jak „Aaa tam cicho być…” (2004) czy „Na chorobowym” (2004), odzwierciedlają dojrzałość i melancholię.
Życie prywatne, Fundacja i dziedzictwo
Życie prywatne Bohdana Smolenia było naznaczone tragediami, które kontrastowały z jego scenicznym wizerunkiem. W 1970 roku ożenił się z Teresą (1950–1991), z którą miał trzech synów: Macieja (ur. 1973), Piotra (ur. 1974) i Bartosza (ur. 1979). Niestety, rok 1990 przyniósł straszliwą stratę: syn Piotr, cierpiący na depresję, popełnił samobójstwo. W następnym, 1991 roku, żona Teresa, nie mogąc unieść tego bólu, poszła tą samą drogą. Te wydarzenia wstrząsnęły Smoleniami: artysta popadł w głęboką depresję, na lata odsunął się od sceny i niemal porzucił zawód. Powrót był aktem siły woli – humor stał się jego ratunkiem. Smoleń był ateistą, ale wierzył w dobro: w 2007 roku założył Fundację „Stworzenia Pana Smolenia” w celu prowadzenia hipoterapii dla dzieci z niepełnosprawnościami, inspirowany swoim wykształceniem zootechnicznym.

W 2004 roku przeniósł się do Baranówka koło Mosiny, gdzie wiódł spokojne życie, walcząc ze skutkami nałogowego palenia (kilka paczek dziennie od młodości). Choroba płuc doprowadziła do jego śmierci 15 grudnia 2016 roku w Poznaniu, w wieku 69 lat. Został pochowany na cmentarzu w Przeźmierowie obok Teresy i Piotra.
Wkład Smolenia podkreślają liczne nagrody: Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, Medal „Gloria Artis” za zasługi dla kultury, Order Ecce Homo i inne honorowe wyróżnienia. Pośmiertnie, w 2016 roku, otrzymał Nagrodę Specjalną Ministra Kultury „za nieocenione zasługi dla kultury polskiej, zwłaszcza sztuki kabaretowej”. Jego spuścizna wciąż żyje: w 2021 roku w Poznaniu odsłonięto pomnik – brązową figurę z gitarą, a 15 grudnia 2023 roku w Krakowie, obok Domu Akademików „Bratniak”, pojawiła się rzeźba z ławeczką, na której fani mogą „usiąść” z idolem. Filmy, piosenki i monologi Smolenia, jak „Cepry hej!” (1995) czy audiobook „Smoleniowe bajanie” z satyrycznymi baśniami, przypominają o mistrzu, który śmiał się z bólu, przekształcając tragedię w katharsis.
Bohdan Smoleń nie był po prostu aktorem. On nie tylko bawił – leczył dusze humorem, który przenika czas. W świecie, w którym śmiech często bywa maską, jego autentyczność pozostaje wieczna. Jego twórczość inspiruje nowe pokolenia satyryków, dowodząc: nawet w najciemniejszych czasach humor jest orężem nadziei.