Moda w Poznaniu w XIX wieku

Moda i ubiór stały się narzędziami polskiego oporu w czasie i po powstaniu styczniowym. Obywatele uciekali się do różnych metod, aby zademonstrować swoje zaangażowanie w sprawę narodowowyzwoleńczą, w tym w Poznaniu i okolicach. Nie bez powodu mawiano, że rewolucjonistę można rozpoznać po przystrzyżonej brodzie. Przeczytaj więcej o tym, jak odzież stała się narzędziem polityki i propagandy na stronie poznanka.eu.

Bierny opór w Polsce i moda na czarne ubrania

W latach sześćdziesiątych XIX wieku odzież jako forma biernego oporu była używana w całej Polsce, w tym w Poznaniu. Po tym, jak władze carskie zmasakrowały pokojowych demonstrantów pod koniec lutego 1861 r., wśród Polaków zaczęło szerzyć się wezwanie do żałoby narodowej.

Dziś ubiór kobiet z tamtego okresu często kojarzony jest z żałobą. Czasami panny młode zakładały nawet czarne sukienki na swoje wesela. Jednocześnie czarne suknie z krynoliną miały jeszcze jedną praktyczną funkcję – panie ukrywały pod nimi broń i kontrabandę wydawniczą. Dlatego Polki stawały się aktywnymi uczestniczkami ruchu oporu, ubierając się wyłącznie na czarno.

Ciemne stroje zdobiła żałobna biżuteria. Do najpopularniejszych należały bransoletki przypominające kształtem kajdanki, klamry w kształcie dwóch dłoni jako symbol połączenia Polski i Litwy, kotwice jako symbol nadziei, orły w koronach cierniowych, biżuteria z wygrawerowanymi portretami Tadeusza Kościuszki.

Ozdoby te były wykonane z drewna, miedzi, aluminium i srebra niskiej próby. Złoto przekazywano na uzbrojenie powstańców.

Jeśli chodzi o modę męską, Polacy również ubierali się na czarno, porzucili kaszkiety i nosili prostsze kapelusze.

Ta „żałoba narodowa” objęła niemal całe terytorium I Rzeczypospolitej. Żałoba polityczna stała się tak powszechna, że prawie niemożliwe było zobaczenie kolorowych sukienek na ulicach. Nawet dzieci wolały ciemne ubrania i czarne zabawki.

Atmosfera ta doprowadziła do powstania niepisanego kodeksu postępowania. Nie organizowano już potańcówek i balów, a w kawiarniach przestała grać muzyka. Teatry były bojkotowane.

Reakcja władz i kara za czarne ubrania

Ta nietypowa moda na czerń nie pozostała niezauważona przez władze. W Poznaniu i innych miastach zaczęli pojawiać się carscy agenci, którzy specjalnymi hakami rozrywali czarne suknie krynolinowe. Kobiety mogły nosić czarne ubrania tylko za specjalnym oficjalnym pozwoleniem w przypadku śmierci ojca lub męża. Wszyscy obywatele noszący czerń byli prześladowani, grożono im grzywnami i aresztowaniami.

Jednak opór trwał nadal. Kiedy uczennicom zakazano noszenia czarnych ubrań, zaczęły rysować paski na ramionach i szyjach czarnym tuszem. Wkrótce władze zaczęły zakazywać noszenia nawet fioletowych i szarych ubrań. Zakazano również noszenia kokard żałobnych, polskich orłów, trójkolorowych wstążek i innych symboli politycznych.

Prasie zabroniono wspominać o nagłej modzie na czarne ubrania. Wkrótce pojawiły się nawet wyraźne instrukcje modowe od władz. Na przykład kapelusze musiały być kolorowe, a czarne kapelusze musiały mieć na sobie kwiaty lub kolorowe wstążki, ale nie białe. Czarne i białe pióra na czarnych kapeluszach były zakazane. Czarne kaptury z kolorową podszewką były dozwolone, ale nie białe. Zakazane były również czarne welony, rękawiczki, parasole, szale, chusty i sukienki. Jedynie damska odzież wierzchnia mogła być czarna, ale w żadnym wypadku bez łączenia jej z bielą.

Mimo to Polacy stosowali się do czarnego ubioru, dopóki car nie udzielił amnestii w 1866 roku. Prześladowania ze strony władz za modę żałobną trwały do 1873 roku.

Moda i fotografia jako narzędzia polityczne

Polska moda na czerń była świetnym posunięciem PR-owym, które zwróciło uwagę zagranicy na sytuację w kraju. Wiele kobiet w innych krajach wyraziło solidarność z Polakami i zaczęło nosić czarne sukienki na znak poparcia.

Świadomość wydarzeń politycznych podniosła również europejska trasa koncertowa polskiego artysty Artura Grottgera. Artysta wystawiał swój cykl prac zatytułowany Polonia w Londynie, Wiedniu i Paryżu. Podczas pobytu za granicą artysta nosił typowe powstańcze stroje, szerząc informacje o ojczyźnie i jednocześnie wyznaczając trendy w modzie.

Ponadto w tym czasie rozpowszechniła się sztuka fotografii. Kobiety w żałobie i mężczyźni w powstańczych strojach przyjeżdżali na warsztaty fotograficzne do Poznania, Warszawy, Krakowa i innych miast. Utrwalali własną historię i zaangażowanie w powstanie. Powód popularności fotografii był jednocześnie smutny i pragmatyczny. Dagerotypy stawały się często ostatnimi pamiątkami dla rodzin mężczyzn, którzy brali udział w powstaniach i ruchu oporu. Listy do zesłanych na Syberię często zawierały także fotografie kobiet w czerni, jako przypomnienie o trwającym w Polsce ruchu protestu.

Tak więc w XIX wieku znaczna większość Polaków ubierała się na czarno. Stało się to trendem w modzie i manifestacją świadomości politycznej. Następnie podobne strategie z wykorzystaniem różnych kolorów były stosowane podczas rewolucji i powstań przez różne państwa.

....