Gwarancją dobrego filmu jest oszałamiająca gra aktorów i dobrze dobrany bohater. Oczywiście, istnieje wiele innych czynników, bez których nie można mówić o udanym filmie, ale zgodzicie się, że aktorzy odgrywają ważną rolę, zarówno dosłownie, jak i w przenośni – pisze poznanka.eu.
W dzisiejszych czasach wielu aspiruje do zostania aktorami: coraz częściej można spotkać osób, które marzą o opanowaniu tego zawodu lub już się go uczą. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, że ten zawód nie jest tak łatwy i piękny, jak mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Życie aktora to ciągła praca nad sobą, dosłownie we wszystkich sensach, z tą różnicą, że gra przed kamerą nie jest dana każdemu.
Mówiąc o Lilli Palmer, zdecydowanie nie można powiedzieć, że ta kobieta słabo gra swoje role – można się o tym przekonać, oglądając wiele filmów, w których występuje w rolach głównych. W swoim 71-letnim życiu kobieta miała okazję mieszkać w różnych miastach i krajach, opanowując zawód aktorki, a nawet pisarki.
Życie Lilli Palmer
Palmer, chociaż urodziła się w polskim mieście Poznań, jest Żydówką z pochodzenia: jej ojciec był niemieckim Żydem, który całe życie poświęcił medycynie, a matka, austriacka Żydówka, pracowała jako aktorka. Lilli urodziła się 24 maja 1914 roku: wraz z rodzicami i dwiema starszymi siostrami mieszkała w Polsce do czwartego roku życia.
Następnie rodzina Palmerów przeniosła się do Berlina. Lilli chciała pójść w ślady matki i starszej siostry, wybierając karierę aktorki. W Berlinie dostała pracę w niemieckim teatrze, z którym podpisała dwuletni kontrakt.
Kiedy jednak naziści i Hitler doszli do władzy w 1933 roku, rodzina była zagrożona ze względu na swoje pochodzenie żydowskie. W tym czasie Lilli nadal pracowała w teatrze i dosłownie bała się wyjść na scenę, bojąc się, że polecą w nią pomidory i inne przedmioty.
Rodzina miała szczęście: działalność medyczna ojca zapewniła im bezpieczeństwo. W tym samym roku udało im się przenieść do Paryża, ale w 1934 roku ojciec zmarł.
Mieszkając we Francji, Lilli występowała w nocnych klubach: pewnego razu tam została zauważona przez agencję poszukiwania aktorów, po czym otrzymała propozycję pracy w Londynie. Dziewczyna zgodziła się, podpisała kontrakt z wytwórnią filmową i przeprowadziła się do Anglii. Już w 1935 roku miała szczęście zagrać w swoim pierwszym filmie.
Londyn, małżeństwo, udana kariera

Życie w Londynie układało się doskonale: w 1943 roku Palmer poznała Rexa Harrisona, angielskiego aktora, który w tym samym roku został jej mężem. Harrison rozwiódł się z pierwszą żoną dla swojej nowej miłości, a rok później rodzina się powiększyła: na świat przychodzi chłopiec o imieniu Carey.
W 1045 roku rodzina przenosi się do Kalifornii: Harrison zaczął grać w filmach w Hollywood, a Lilli, nie tracąc czasu, również podpisuje kontrakt z hollywoodzkim studiem filmowym. Ich grę jako pary można zobaczyć w tym samym filmie w „Czterech plakatach” i „Długiej ciemnej sali”.
W 1954 roku Lilli Palmer wróciła do Berlina: tam występuje w filmach, równocześnie pracując w Hollywood. Jej kariera aktorska szybko się rozwija i właśnie w tych latach następuje jej przełom. Wystąpiła w filmach: „Płaszcz i sztylet”, „Ciało i dusza”, „Dziewczyny w mundurach”, „Krzyczący dom” i wielu innych – informuje „Top-Anthropos”.
W 1956 roku pojawiła się informacja, że para się rozwiodła. Rex Harrison ożenił się z chorą aktorką, a Palmer już wtedy kochała inną osobę – Carlosa Thompsona, za którego wyszła za mąż rok później. Został jej drugim i ostatnim mężem – żyli razem aż do jej śmierci.
Lilli Palmer oprócz aktorstwa lubiła także pisać: w ciągu swojego życia opublikowała kilka książek. Ponadto kobieta uwielbiała także malarstwo – kreatywność była jej bliska duchem.
Palmer zmarła w 1986 roku w Los Angeles na raka jamy brzusznej – pochowana w Kalifornii.