Jeanette Grudzińska z Poznania – hrabina, która została żoną następcy tronu rosyjskiego

Życie jest nieprzewidywalne i często obdarza nas różnymi niespodziankami. Czasami słyszymy niesamowite historie z „happy endem”, w których dziewczyna dobrze wychodzi za mąż, a jej życie staje się beztroskie i spokojne.

Jak sytuacja wyglądała w XIX wieku – czy zdarzały się takie historie z „happy endem”? W przypadku Jeanetty Grudzińskiej – raczej tak niż nie, ponieważ udało jej się nie tylko wyjść za mąż za wysoko postawioną osobę, ale także uzyskać nowy status księżnej – pisze poznanka.eu.

Kim jest Jeanette Grudzińska?

Joanna Grudzińska to prawdziwe imię polskiej dziewczyny, która urodziła się we wrześniu 1795 roku w Poznaniu. Była najstarszą córką w rodzinie Grudzińskich. Rodzice dziewczyny nie byli szczęśliwi w swoim małżeństwie, więc po pewnym czasie się rozwiedli. Marianna (matka Joanny) wraz z trzema córkami wyjechała do Warszawy i wyszła za mąż po raz drugi. Córki Grudzińskich były bez wątpienia pięknymi dziewczynami: poza tym matka wysłała je do francuskiego pensjonatu, gdzie te młode damy otrzymały doskonałe wykształcenie i dobre maniery. Sama Jeanette (przezwisko Joanny, które przekształciło się w inne imię), choć nie była pięknością, zdaniem społeczeństwa była zdecydowanie ładniejsza niż inne piękności. Miała niebieskie oczy, długie, kręcone włosy, poza tym była miła w rozmowie i miała oszałamiający uśmiech. Jej rodzina nie była zamożna, ale żyło im się dobrze: ojczym dbał o to, by dziewczęta miały dobre życie i nie brakowało im niczego. Ogólnie można stwierdzić, że ich relacje były dobre.

Jak wspomniano wcześniej, Jeanette uczyła się we francuskim pensjonacie i w wieku dwudziestu lat, w 1815 roku, powróciła do Polski.

Spotkanie, które zmieniło życie

Na jednym z warszawskich balów Jeanette poznała Konstantego Pawłowicza – tego samego następcę tronu rosyjskiego. Książę był przyzwyczajony do tego, że zazwyczaj dziewczyny „biegają za nim”, ale nie w przypadku Grudzińskiej: dziewczyna, choć była uprzejma, dała do zrozumienia, że ​​jej wychowanie nie pozwala jej mieć romansów z żonatym mężczyzną.

Konstanty Pawłowicz był wówczas żonaty z Anną Fiodorowną, choć między nimi nie było silnych uczuć. Ich małżeństwo było popierane przez babcię Konstantego – Katarzynę II, która nie wyrażała zgody na rozwód, którego tak pragnął książę, po tym jak poznał Jeanette.

Po 5 latach zalotów Jeanette zgodziła się wyjść za mąż za następcę tronu rosyjskiego, który najpierw musiał rozwieść się z pierwszą żoną. Katarzyna II, zauważając, jak jej wnuk zmienił się i poprawił od czasu pojawienia się w jego życiu nowej dziewczyny, ostatecznie zgodziła się na rozwód i nowe małżeństwo.

W nowym statusie

24 maja 1820 roku Janette Grudzińska i Konstanty Pawłowicz pobrali się, ale morganatycznie (nierównoprawnie, ponieważ byli to przedstawiciele różnych rodów pod względem majątkowym i statusowym).

Jeanette zyskała sympatię nowej rodziny i wszystkich krewnych Konstantyna. Aleksander I nawet przekazał w posiadanie Janette polskie księstwo Łowicz, po czym ona otrzymała tytuł Księżnej Łowickiej – jak opowiada „Kirillica”.

Pomimo faktu, że księżna była o 16 lat młodsza od męża, ich małżeństwo było szczęśliwe i długie. Konstanty z natury był bardzo surową i okrutną osobą – było to szczególnie zauważalne w jego zachowaniu wobec podległych mu żołnierzy. Jeanette miała pozytywny wpływ na męża, zawsze uspokajała go i kierowała na właściwą drogę, ratując w ten sposób życie niejednego żołnierza.

Prawdopodobnie jedynym problemem w ich małżeństwie było nieprzyjmowanie przedstawicieli Imperium Rosyjskiego przez Polaków. Przecież wiadomo, że naród polski otwarcie nienawidził Imperium Rosyjskiego, a sam Konstanty Pawłowicz również nie okazywał miłości do narodu polskiego. Sama Jeanette, jako żona rosyjskiego spadkobiercy, też była przedmiotem dyskusji w społeczeństwie. Nawet po abdykacji Konstantyna sytuacja się nie zmieniła, a wręcz przeciwnie – Polacy w 1830 roku podnieśli prawdziwe powstanie, żądając obalenia rządu rosyjskiego. To rozgniewało księcia tak bardzo, że osobiście zaczął tłumić buntowników, co doprowadziło do śmierci ludzi, w tym krewnych Jeanette.

Wiosną 1831 roku książę i księżna Łowicka udali się do Petersburga, a podczas podróży Konstanty zachorował na dżumę i zmarł. Stało się to dla Jeanette prawdziwą tragedią: jej stan zdrowia znacznie się pogorszył, a sześć miesięcy później – 17 listopada tego samego roku zmarła. Została pochowana w Petersburgu, jednak w 1929 roku jej szczątki przewieziono do polskiego miasta Rambin, gdzie znajdowały się groby jej dwóch sióstr.

....